Browsed by
Autor: spieszsiepowoli.pl

2 Wyścigi – 1 bieg czyli Parkrun Pole Mokotowskie

2 Wyścigi – 1 bieg czyli Parkrun Pole Mokotowskie

Bez wstępu 🙂   Ruszam z niezmienny celem -wygrywać te biegi. Biegnę początek mocno i co? Pozycja druga, a pierwszy ciągle się oddala, cisnę pierwszy kilometr, ale nic się nie zmienia, z tyłu przepaść, z przodu przepaść, a jutro CityTrail więc odpuszczam pościg, biegnę swoje. Po około 2 kilometrach, zaczynam odczuwać trudy początku i mijając akurat żonę, postanowiłem zrobić coś niestandardowego. Drugie okrążenie i motywacji do szybkiego biegu coraz mniejsza, więc biegłem w miarę spokojnie, aż tu nagle z tyłu dogania…

Read More Read More

Przemyślenia Treningowe #3

Przemyślenia Treningowe #3

Zbiór kilku myśli z ostatnich treningów: Przekonanie o powodzeniu Środowy trening był treningiem z typu przesuwających granicę możliwości biegowych. Czyli wiesz, że będzie boleć, wiesz, że trzeba będzie walczyć oraz że głowa na takich treningach gra kluczową rolę. Tymczasem idąc na ten trening czułem bardzo dużą pewność, że będzie dobrze. Kiedy to po 8 odcinkach nie masz siły na kolejne, ale jednak gdy mija krótka przerwa ruszasz ponownie, wiedząc, że będzie boleć tak samo albo i mocniej, wtedy dopiero zaczynają…

Read More Read More

Przemyślenia treningowe #2

Przemyślenia treningowe #2

Z racji, że mieszkam bardzo blisko pól mokotowskich oraz postanowiłem sobie, że będę liderem klasyfikacji zwycięstw na tym Parkrunie w miarę możliwości to właśnie tam staram się biegać w sobotnie poranki. Dzisiaj ponownie z realizacji planów nici, statystyka na razie jest ciekawa: na 5 startów byłem 4 razy drugi. Poniżej wstawiam zrzut ekranu na chwilę obecną z moich startów w Parkrun PM(Pole Mokotowskie). Każdy bieg to inna historia, inne samopoczucie, inna pogoda i rywale. Ale jedno co jest niezmienne, to…

Read More Read More

Przemyślenia treningowe #1

Przemyślenia treningowe #1

Często zdarza nam się coś ciekawego doświadczyć podczas treningów, czy to jakieś wydarzenia, czy po prostu przyjdzie nam do głowy fajny pomysł. Chciałbym trochę, aby ten blog był żywszy, a nie jestem w stanie wygospodarować około 1,5 h na przygotowanie dłuższego wpisu, postanowiłem 2-3 razy w tygodniu umieszczać krótkie kilku zdaniowe przemyślenia treningowe.   Chociaż na zawodach nie biegam dystansów dłuższych niż 10 km, to dobrze mi robi raz na około 3 tygodnie zrobienie dłuższego rozbiegania. Dzisiaj w planach miałem…

Read More Read More

Chcieć to móc – koniec kontuzji łydki.

Chcieć to móc – koniec kontuzji łydki.

Dziś – po ponad 1,5 roku walki z dolegliwością łydki mogę w końcu napisać: minęła. Aby użyć słów, wyleczyłem/pokonałem kontuzję, musiałbym znać wroga, czyli wiedzieć co mi dolegało. Do dzisiaj nie wiem i nikt nie wie dokładnie co to było. Odwiedziłem kilkunastu specjalistów i każdy z nich miał swoje teorie, każda z tych teorii miała w sobie ziarno prawdy, na pewno każda z tych teorii mi w jakimś stopniu pomogła, ale nie znam tego „czegoś” co mi pomogło na pewno….

Read More Read More

„Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść” – Czyli podsumowanie sezonu 2018 i roztrenowanie.

„Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść” – Czyli podsumowanie sezonu 2018 i roztrenowanie.

Tak naprawdę, gdy noga się kręci ciężko podjąć taką decyzję o zrobieniu przymusowej przerwy, ale gdybym ja jej nie zrobił planowo, to jest duża szansa, że organizm sam ją zrobi w najmniej spodziewanym momencie.   Po co mi roztrenowanie? Ponieważ pomimo braku widocznych i odczuwalnych problemów z organizmem, on potrzebuje minimum tygodnia, a najlepiej dwóch na odpoczynek. Chodzi o odpoczynek nie w sensie lekkiego biegania, a w pełni brak ruchu biegowego. Brak wstrząsów, uderzeń o ziemię, naciągnięć i spięcia po…

Read More Read More

Pobiegane – czy aby na pewno? Podsumowanie Lata i plany na Jesień.

Pobiegane – czy aby na pewno? Podsumowanie Lata i plany na Jesień.

Koniec lata to dla mnie czas podsumowań pierwszego sezonu biegowego. Jesień natomiast zawsze oznacza nowy początek. Dobrze jest czasem zatrzymać się i spojrzeć wstecz. Sprawdzić, czy droga którą idziemy nie zmierza w innym kierunku niż planowaliśmy.Warto czasem zrobić drobne korekty planów, biorąc pod uwagę nieoczekiwane zdarzenia.   Zaczynamy od podsumowania: W wpisie z końcówki maja (LINK) planowałem kilka rzeczy, poniżej w punktach jak one poszły: Extermynator – Cel bliski realizacji – 2 miejsce – trzeba potrenować za rok, aby pokonać…

Read More Read More

Relacja Praska 5-tka i Wyprzedź Meningokoki – czyli jak rozegrać bieg, aby uzyskać dobry wynik

Relacja Praska 5-tka i Wyprzedź Meningokoki – czyli jak rozegrać bieg, aby uzyskać dobry wynik

Dwa słowa stępu o mojej aktualnej dyspozycji biegowej – Jestem po 2 tygodniowym mini roztrenowaniu, gdzie dużo pracowałem, a mało biegałem. Organizm odpoczął od mocnego wysiłku i z racji tego, że byłem już wcześniej zapisany, postanowiłem z marszu wystartować w Praskiej Piątce i zobaczyć na czym stoję. Natomiast o biegu Wyprzedź Meningokoki zapomniałem do czasu, kiedy to organizatorzy na dzień przed biegiem napisali sms informujący o godzinach pracy biura zawodów. Ale od początku: Praska 5-tka:   Bieg towarzyszący Półmaratonowi Praskiemu…

Read More Read More

4×4 Extermynator IV– Relacja

4×4 Extermynator IV– Relacja

Rok temu po przekroczeniu linii mety 3 Extermynatora, powiedziałem sobie „nigdy więcej”, 12 miesięcy później ponownie brodziłem w Uniejowskich mokradłach. Po przekroczeniu mety w tegorocznej edycji, nie było myśli „nigdy więcej”. Dlaczego tak dobrze wspominam ten bieg? O tym dzisiejszy wpis 😊   Samo przygotowanie do biegu przebiegło u mnie już o wiele lepiej niż rok temu. Jestem już trochę wybiegany, przygotowania do sezonu jesiennego przebiegają dobrze, a lekkość na treningach to potwierdza. Sprawdzając listę startową wiedziałem, że nie będzie…

Read More Read More

Co to jest MINI roztrenowanie dla biegacza? + plany startowe

Co to jest MINI roztrenowanie dla biegacza? + plany startowe

Gdy rozpocząłem nową pracę w Warszawie, szybko znalazłem się na liście startowej biegu Eikiden (sztafetowy maraton) nowej firmy. Problem był w tym, że ja w momencie rozpoczęcia pracy (Marzec) byłem w zerowej formie tzn. truchtałem 3 razy w tygodniu. Łydka pozwalała już na więcej, ale nie mogłem jeszcze szaleć. Obstawiam, że gdybym wtedy pobiegł 10 km w zawodach wymęczył bym około 42-45 minut. Postanowiłem pobiec w tej sztafecie i pokazać się z jak najlepszej strony. Dlatego wróciłem do treningów. Dokładnie…

Read More Read More