Browsed by
Tag: Treningi

Pobiegane – czy aby na pewno? Podsumowanie Lata i plany na Jesień.

Pobiegane – czy aby na pewno? Podsumowanie Lata i plany na Jesień.

Koniec lata to dla mnie czas podsumowań pierwszego sezonu biegowego. Jesień natomiast zawsze oznacza nowy początek. Dobrze jest czasem zatrzymać się i spojrzeć wstecz. Sprawdzić, czy droga którą idziemy nie zmierza w innym kierunku niż planowaliśmy.Warto czasem zrobić drobne korekty planów, biorąc pod uwagę nieoczekiwane zdarzenia.   Zaczynamy od podsumowania: W wpisie z końcówki maja (LINK) planowałem kilka rzeczy, poniżej w punktach jak one poszły: Extermynator – Cel bliski realizacji – 2 miejsce – trzeba potrenować za rok, aby pokonać…

Read More Read More

Co to jest MINI roztrenowanie dla biegacza? + plany startowe

Co to jest MINI roztrenowanie dla biegacza? + plany startowe

Gdy rozpocząłem nową pracę w Warszawie, szybko znalazłem się na liście startowej biegu Eikiden (sztafetowy maraton) nowej firmy. Problem był w tym, że ja w momencie rozpoczęcia pracy (Marzec) byłem w zerowej formie tzn. truchtałem 3 razy w tygodniu. Łydka pozwalała już na więcej, ale nie mogłem jeszcze szaleć. Obstawiam, że gdybym wtedy pobiegł 10 km w zawodach wymęczył bym około 42-45 minut. Postanowiłem pobiec w tej sztafecie i pokazać się z jak najlepszej strony. Dlatego wróciłem do treningów. Dokładnie…

Read More Read More

SkillMill – czyli wygięta bieżnia – jak na tym biegać?

SkillMill – czyli wygięta bieżnia – jak na tym biegać?

Większość ją widuje, niektórzy nawet próbują na niej biegać, nieliczni na niej trenują. Wygięta bieżnia w kształcie łuku – w sumie to nie jest to tylko sama bieżnia lecz urządzenie służące do wielu ćwiczeń. A jakie ma funkcje oprócz biegania? O tym za chwilę. Ja ją nazywam po prostu Bananem. Wygięta bieżnia, napędzana siłą mięśni służy mi aktualnie jako jedyna forma biegania. Treningi na bieżni elektrycznej oraz na zewnątrz nadal powodują u mnie nawroty kontuzji łydki. Za to bieżnia „banan”…

Read More Read More

7 pętli od środka, czyli jaki był I Łódzki Półmaraton – relacja

7 pętli od środka, czyli jaki był I Łódzki Półmaraton – relacja

21 km, to już kawał drogi. Wiem, że to ta łatwiejsza część maratonu, ale już te 21 tysięcy metrów robi wrażenie. Zapraszam na krótką relację z mojej walki z tym dystansem.      Ponad 14 tysięcy kroków, ponad 21 kilometrów biegu i wiele, bardzo wiele wylanego potu.   W planach miałem zrobić mocne treningowe 15 kilometrów. Nie chcę jeszcze pchać się w mocne odcinkowe bieganie, bo wiem, że nie jestem na to gotowy. Natomiast takie długie średnie wybieganie dobrze ładuje treningowo organizm.    …

Read More Read More

Ostatnie 2 treningowe tygodnie 2016 r

Ostatnie 2 treningowe tygodnie 2016 r

Postanowiłem kontynuować moje wpisy na temat wyglądu moich treningów z dwóch powodów. Po pierwsze to zastępuje mój dzienniczek treningowy, nie są to tylko suche cyfry, ale i opisy treningów, więc z biegiem czasu tu wracam i zauważam pewne zależności – co zadziałało, co nie zadziałało. Dużo dają również Wasze opinie w postaci komentarzy, które pozwalają spojrzeć na sytuacje innym okiem i dzięki temu wcześniej wykryć jakieś nieporządne sytuacje.     Drugi powód to brak na terenie województwa miejsca(lub o takim jeszcze nie…

Read More Read More

Jak trenuje SSP pod PB – Podsumowanie 22-28.02.2016 + film

Jak trenuje SSP pod PB – Podsumowanie 22-28.02.2016 + film

Koniec biegania, czas potrenować – Tydzień luzu bardzo pozwolił mi się odbudować, czego efektem był pierwszy cięższy trening w ostatnią niedzielę. Ale to co na mnie czekało w dzienniczku treningowym, to już nie jest lekkie i przyjemne bieganie. Zaczynamy 🙂    Poniedziałek 22.02.2016 – Luźno    Jednak jest różnica, między treningiem, a zawodami. Po mocnych zawodach dzień później, nie bardzo jest siła na jakiekolwiek bieganie. Tym razem do zrobienia było 12 km zwykłego biegania, ale po zrobieniu dzień wcześniej 10…

Read More Read More

Obcinamy – Podsumowanie tygodnia 21-27.03.2016

Obcinamy – Podsumowanie tygodnia 21-27.03.2016

Początek tygodnia był ciężki, ale nie ze względu na intensywność jednostek, a na bieganie na rezerwach w celu zrzucenia lekkiej mojej „nadwagi”. Ale jak przyszedł czas na mocniejsze bieganie, doładowałem bak i była siła na wszystko. Tradycyjnie zaczynamy od Poniedziałku.   Poniedziałek 21.03.2016 W jedną i z powrotem     Tym razem, aby nie biegać bezcelowo, postanowiłem wejść na mapy googla i sprawdzić, gdzie mogę dobiec w promieniu 5 km od miejsca zamieszkania – moją uwagę przykuła Starowa Góra i…

Read More Read More

Jak biegać, gdy jest ciężko – Podsumowanie tygodnia 18-24.01.2016

Jak biegać, gdy jest ciężko – Podsumowanie tygodnia 18-24.01.2016

Bieganie dzień po dniu mocnych jednostek jest ryzykowne. Trzeba znać swój organizm oraz wiedzieć, kiedy zluzować i odpuścić. Początek tygodnia był bardzo intensywny i nawet jedzenie o 50 % więcej niż normalnie, nadal nie hamowało spadku wagi.  Lecz udało się to wszystko dobrze spiąć w całość i wyszedł całkiem dobry tydzień – zakończony niezłym starem na 5 km w CT Łódź.     Poniedziałek 18.01.2016 – Góra, dół    Pada śnieg, pada śnieg – a w planach siła biegowa czyli skiby,…

Read More Read More

Nie wszystko się przewidzi – podsumowanie 11-17.04.2016

Nie wszystko się przewidzi – podsumowanie 11-17.04.2016

Dokładnie jak w tytule, nie przewidzi się wszystkiego. Nieważne jak byśmy dobrze byli przygotowani do biegu i tak zawsze może coś pójść nie tak. Tak zdarzyło się mi w tym tygodniu. Treningi wskazywały na wysoki poziom formy, lecz kilka godzin potrafi wszystko popsuć. Zapraszam na podsumowanie minionego tygodnia.       Poniedziałek  11.04.2016 Bez celu    Zrobiłem zwykłe 40 minut luźnego biegania, nie było tu fajerwerków. Tradycyjnie z czasem  u mnie było słabo i tylko wystarczyło go na 40 minut wolnego biegu…

Read More Read More

Treningi Jesień 2016

Treningi Jesień 2016

Czasu nie przybyło, dni stały się krótsze, wieczory dłuższe ale udało mi się trochę tego czasu  wygospodarować na potrenowanie. Ostatnie tygodnie były biegane bez planu i celu, ale ten cel zaczyna się powoli pojawiać na horyzoncie. Zaczynamy od końca kontuzji czyli cofamy się w czasie do:   Końcówki Października, kiedy to udało mi się przebiec pierwsze 20 minut w całości bez bólu, od tamtej pory starałem się co 2-3 dni wychodzić na coraz to dłuższe odcinki biegowe. 5 Listopada wystartowałem…

Read More Read More

Inline
Inline