17.10.2022 – 30.10.2022 – Prawie dobrze

17.10.2022 – 30.10.2022 – Prawie dobrze

Poniedziałek 17.10.2022 Wyszedłem późno na trening, stadion na Skrze zamknięty, Agrykola za daleko, więc postanowiłem udać się na pobliski 200 metrowy tartan, gdzie o tej porze co wyszedłem (okolice g. 20) już powoli kończyły się treningi młodzieży. Niestety po 15 minutach rozgrzewki dostałem telefon z pracy i postanowiłem spojrzeć co tam się dzieje, skończyłem pracę około g. 22 więc już na trening nie wyszedłem, przełożyłem na Wtorek rano. Wtorek 18.10.2022 Pomimo, że tego dnia wziąłem urlop, to bez zmian, pobudka…

Read More Read More

10.10.2022 – 16.10.2022 – Stabilnie

10.10.2022 – 16.10.2022 – Stabilnie

Poniedziałek 10.10.2022 Wolne, nie udało mi się wcisnąć treningu, wychodzenie po g. 22 trochę straciło na wartości. Wtorek 11.10.2022 Miałem rano 30 minut (zaspałem) więc zmieściłem tylko 4 km wolnego biegu, ponownie tydzień rozpoczyna się nieefektywnie treningowo Środa 12.10.2022 Tym razem ponownie próba wciśnięcia treningu wieczorem, udało się dopiero o g. 21 – wyszło 30 minut luźnego biegu, to miało być mocno, przesuwam na Czwartek Czwartek 13.10.2022 W końcu wstałem tak jak powinienem – cel stadion Skry – Kolce w…

Read More Read More

03.10.2022 – 09.10.2022 – Prawie Dobrze

03.10.2022 – 09.10.2022 – Prawie Dobrze

Poniedziałek-Wtorek 03-04.10.2022 Siedzę biorę wdech i czuję, jak przepona zaciąga powietrze, jak cała moja klatka piersiowa się wypełnia, jak brzuch pracuje. Czuję w tym wdechu siłę, która w trakcie biegu pozwala mi mocno się rozpędzić i utrzymać to tempo. Powyższe napisałem w niedziele wieczorem, a poniższe w środę wieczorem. Poniedziałek rano jednak czułem, że wstawanie o g. 6 rano mi nie pomoże, spałem dłużej, ale czułem się ok. Dalej około g. 8:30 rano wziąłem prysznic i ruszyłem do pracy (do…

Read More Read More

26.09.2022 – 02.10.2022 – Podstawy

26.09.2022 – 02.10.2022 – Podstawy

Poniedziałek 26.09.2022 Budzik g. 6:15 – delikatne testowanie ciała w pozycji leżącej, czy zasnę czy się jednak przełamię i wstanę – wstaję – kierunek biegu od razu na skałę – jest spora mgła, ja się za to czuję bardzo dobrze, mam czysty umysł i nie czuję trudów wczorajszego biegu (trochę dietę zmieniłem, zobaczymy efekty). Skała czekała we mgle, spróbowałem tym razem od południowej, trudniejszej strony. Mniej uchwytów, więcej naturalnych wgłębień i co najciekawsze brak uchwytów na górze. Tam musiałem się…

Read More Read More

18.07.2022 – 25.09.2022 – Dużo i mało

18.07.2022 – 25.09.2022 – Dużo i mało

 Poniedziałek 18.07.2022 Póki jest pogoda to korzystamy – tym razem namówiliśmy mamę i całą ekipę zrobiliśmy trasę – Złota Kacza w fontannie na Tamka + Żabka z robotem do hotdogów i runda po starym mieście. W sumie 13 km, gdzie dzieci wzorowo się zachowywały. Bardzo fajnie spędzony czas, natomiast nogi, nogi moje tragedia, takie zakwasy po górkach, że przez pierwsze 3 kilometry każdy krok był wyzwaniem, aby nie stękać i się nie krzywić z bólu. Wtorek 19.07.2022 Tym razem…

Read More Read More

11.07.2022 – 17.07.2022 – Lepiej

11.07.2022 – 17.07.2022 – Lepiej

Poniedziałek 11.07.2022 Był tydzień odpoczynku od choroby i teraz powrót – Łucja coś złapała już w weekend, a mnie wzięło od poniedziałku. Ogólne osłabienie. Wybraliśmy się jednak wspólnie na lekki trening na Pola Mokotowskie (ja z dzieciakami + Beata na rowerze). Włóczyłem sobie noga za nogą + zrobiłem 400 m na stadionie w 1:19 co też było szczytem moich możliwości. Wtorek 12.07.2022 Wolne, planowane – chciałem odpocząć. Środa 13.07.2022 Tu już doszła lekka gorączka – ponownie rodzinny trening 10 km…

Read More Read More

04.07.2022 – 10.07.2022 – Solidnie

04.07.2022 – 10.07.2022 – Solidnie

Poniedziałek 04.07.2022 Trening z dwójką dzieci – spokojne klasyczne odwiedzenie stałych punktów w okolicy. Wtorek 05.07.2022 Poranne rozbieganie – wracam do systematyczności, nawet nie dużo, ale aby było. 40 minut biegania. Środa 06.07.2022 Poranny rozruch – 15 minut biegania i kilka przebieżek. Wieczorem start w biegu górskim pamięci Artura Hajzera. 5 pętli gdzie na każdej dwa razy wbiegało się na kopę Cwila. Podbiegi faktycznie dawały solidny wycisk. Nie czułem się na siłach na rozgrzewce. Samo pokonanie jednej pętli przed biegiem…

Read More Read More

13.06.2022-03.07.2022 – Nie systematycznie

13.06.2022-03.07.2022 – Nie systematycznie

Poniedziałek 13.06.2022 Wolne, ponownie – nie zaplanujesz – nie zrealizujesz. Wtorek 14.06.2022 Pierwszy trening z Łucją – chodzi tutaj o prawdziwy trening, nie zwykłe bieganie. Zrobiliśmy razem 2 km rozgrzewki i 10 podbiegów w królikarni + 2 km schłodzenia. Luli się bardzo podobało, mi również się biegało bardzo dobrze, nogi nosiły. Środa 15.06.2022 Tym razem podczas szkolenia zamiast wcześniejszych wariantów z bieżnią elektryczną i zwykłym rozbieganiem padło na mocniejszy trening na stadionie. W planie 1000 m + 10 x 200….

Read More Read More

07.06.2022 – 12.06.2022 – Męczenie

07.06.2022 – 12.06.2022 – Męczenie

Poniedziałek 06.06.2022 Nie miałem dokładnie zaplanowanego kiedy chce wyjść na trening i zgadnijcie co – nie wyszedłem wcale. Bardzo ważne, aby zaplanować co się chce zrobić. Albo inaczej, nawet jak się nie chce, to czasem trzeba zaplanować, to co ma być zrobione. Wtorek 07.06.2022 Start rano 6:18 – cel pobiegać trochę trochę więcej, wyszło 12 kilometrów w tym zrobiłem 2xodcinek od startu do mety Parkrun Pole Mokotowskie (około 550 m) gdzie pierwszy wyszedł w 1:52, drugi w 1:48, mniej więcej…

Read More Read More

30.05.2022-05.06.2022 – Nijak

30.05.2022-05.06.2022 – Nijak

Poniedziałek 30.05.2022 Oj, ciężko po niedzieli, rano nie udało mi się wstać zgodnie z budzikiem. Cały dzień moja wydajność była w sporym stopniu ograniczona, po prostu byłem zmęczony. Wieczorem z Łucją biegiem wizyta w Lidlu + później sam 4 kilometry wolnego biegu. Ogólnie to bolały mnie mięśnie w pozytywnym tego znaczeniu, nie kontuzje, tylko po prostu odczuwanie wysiłku, który był trudniejszy niż normalne. Co ciekawe, tak jak normalnie sporo pracuje na stojąco, to tego dnia nawet chwili nie próbowałem stać,…

Read More Read More