16.06.2025 – 22.06.2025 – Szybciej

16.06.2025 – 22.06.2025 – Szybciej

Poniedziałek 16.06.2025 Rano mecz badmintona z Andrzejem – wygrany 4:1, ale coś czuję, że Andrzej nie był w pełnej dyspozycji. Zrobiłem pomiar tętna z tego meczu i, o dziwo, nie skacze ono drastycznie wysoko, ale szarpanie tym tętnem jest na tyle duże, że męczy to strasznie. Wieczorem krótki trening z dziećmi: Ryś na rowerze, Łucja w wózku. Niecałe 30 minut rozbiegania – wygonił nas deszcz. Wtorek 17.06.2025 5,5 km rozbiegania i 9 × 120 metrów podbiegów. Nie czułem się mięśniowo…

Read More Read More

09.06.2025 – 15.06.2025 – Weryfikacja

09.06.2025 – 15.06.2025 – Weryfikacja

Poniedziałek 09.06.2025 Rano mecz z Andrzejem — badminton (ponownie przegrany 2:3). Te mecze są dość wymagające, dlatego tego dnia wolne od biegania. Wtorek 10.06.2025 Pierwszy z miniakcentów w tym tygodniu, zgodnie z radą Chata. Na trening wyszedłem dość późno (po godz. 22). Główne zadanie — 3 km po 3:40–3:45. Realizacja — super, duży zapas i chęć na więcej. Z dobiegiem i powrotem: 8,5 km całość. Środa 11.06.2025 Tylko 20 minut rozbiegania rano — wiedziałem, że wieczorem nie będę miał kiedy….

Read More Read More

02.06.2025 – 08.06.2025 – Ostatnie szlify

02.06.2025 – 08.06.2025 – Ostatnie szlify

Poniedziałek 02.06.2025 Ryś swoje wyjeździł na pumptracku, a potem wspólnie zrobiliśmy ponad 5 km po Lesie Kabackim. Wtorek 03.06.2025 Start w Biegu Górskim im. Artura „Słonia” Hajzera. Niecałe 5 km, w tym 8× wbieg i zbieg z Kopy Cwila. Początek biegu otworzony przez konkurencję w takim tempie, że ciężko byłoby to pobiec szybciej, nawet chcąc zrobić jednorazowy sprint pod górę. Tak samo dalej w dół – koledzy szaleli, że ledwo co się ich trzymałem na trzeciej pozycji. Pierwsze 2 kilometry,…

Read More Read More

12.05.2025 – 01.06.2026 – Wypłata

12.05.2025 – 01.06.2026 – Wypłata

Poniedziałek 12.05.2025 Rozpoczynam trzydniowe roztrenowanie, aby po prostu dać organizmowi choć chwilę odpocząć. Dlatego przez te trzy dni nie będę trenował ciężko, tylko z luzem podejdę do tego czasu. W poniedziałek zrobiliśmy z dziećmi 3,5 km wolnego truchtu – do Lidla i z powrotem. Z ciekawostek: mijaliśmy siedzibę TVP, kiedy odbywała się tam debata. Tłumy ludzi dopingujących swoich kandydatów znacznie utrudniały nam przejście chodnikiem. Wtorek 13.05.2025 Dzień wolny od biegania. Środa 14.05.2025 Również dzień wolny od biegania, ale tego dnia…

Read More Read More

05.05.2025 – 11.05.2025 – Efekty pracy

05.05.2025 – 11.05.2025 – Efekty pracy

Poniedziałek 05.05.2025 Rozbieganie – 35 minut. Czuć jeszcze niedzielny trening, natomiast już było w porządku. Na ostatnie 20 minut dołączył Ryś na rowerze. Wtorek 06.05.2025 W planach było 6 km + siła biegowa pod górę, ale organizm mówił, że dzisiaj raczej nie pobiegamy. Mało siły i w sumie ledwo co podnosiłem nogi (a jadłem nieźle). Zrobiliśmy z Rysiem niecałe 6 km i wróciliśmy do domu. Trzeba się pozbierać na środę. Środa 07.05.2025 Wyjątkowo na ten trening pojechałem rowerem. Od kilkunastu…

Read More Read More

28.04.2025 – 04.05.2025 – Praca

28.04.2025 – 04.05.2025 – Praca

Poniedziałek 28.04.2025 Lekkie rozbieganie z dziećmi, nieco ponad 30 minut. Plan był taki, aby wyjść od razu po szkole, a wyszliśmy przed godz. 20. Cel treningu: zakupy w Lidlu – od razu lepiej się takie treningi robi z celem. Nogi lepiej, szczególnie że, gdy widzieliśmy próg zwalniający na jakiejś pustej uliczce, to była szybka przebieżka, aby go zaatakować na pełnej prędkości – tak, żeby dzieci lekko wybijało w powietrze 🙂 Miny ludzi stojących na chodniku, obok których biegnie ktoś bardzo…

Read More Read More

21.04.2025 – 27.04.2025 – Przebłyski

21.04.2025 – 27.04.2025 – Przebłyski

Poniedziałek 21.04.2025 Coś mnie totalnie rozłożyło z bólem głowy (zatrucie?) – ledwo mogłem funkcjonować, ale trening w okrojonej formie zrealizowany (40 minut truchtu po 6:20). Trochę zastanawiam się, czy dzień wolny nie byłby lepszym pomysłem, ale nie żałuję – trening był bardziej dla mentalu niż dla ciała. Wtorek 22.04.2025 W planach miałem szybsze odcinki, ale z racji słabego samopoczucia dzień wcześniej zmieniłem na siłę biegową. Realizacja: znów za późno wyszedłem i szyłem z tego, co mogłem, czyli raptem 25 minut…

Read More Read More

07.04.2025 – 20.04.2025 – Tydzień przed i po startach

07.04.2025 – 20.04.2025 – Tydzień przed i po startach

Poniedziałek 07.04.2025 45 minut luźnego rozbiegania – wolne, bez żadnego konkretnego planu, regeneracyjne. Jedyny minus był taki, że na trening wyszedłem dopiero po 21:00, więc nie za bardzo dobrze dla wieczornego odpoczynku. Wtorek 08.04.2025 Główny, ostatni akcent przed sobotnimi zawodami. W planach było 5 km narastająco, w teorii od 5:00 do 4:00. Natomiast zacząłem pierwszy kilometr po 5:00, drugi w 4:30 i nie chciałem tego ani zwalniać, ani na siłę próbować biegać równo. Kolejne kilometry poszły: 4:07, 3:56 i 3:45….

Read More Read More

31.03.2025 – 06.04.2025 – Treningowo

31.03.2025 – 06.04.2025 – Treningowo

Poniedziałek, 31.03.2025Już czułem się lepiej, więc ruszyłem na trening. Ale zanim ruszyłem na trening, spędziliśmy z dziećmi osiem godzin w Hopa Lupa w nowej Sukcesji. Ilość atrakcji — zarówno dla dzieci, jak i dorosłych — jest tak duża, że spokojnie można było ten trening odpuścić. Ale jednak wyszedłem.W planach było 45 minut luźnego biegania. Można powiedzieć, że to był trening „super combo”, bo biegałem dwie godziny po zjedzeniu solidnego posiłku w McDonaldzie. A to zdecydowanie nie jest idealne jedzenie przed…

Read More Read More

24.03.2025 – 31.03.2025 – Normalność

24.03.2025 – 31.03.2025 – Normalność

Poniedziałek, 24 marca 35-minutowy trening. Trochę brakowało planu — nie chciałem włączać tutaj ciężkiej jednostki, bo we wtorek rano czekał mnie mecz w badmintona. Natomiast chciałem trochę podbić jakość tego treningu, więc w jego trakcie wplotłem kilka minutowych odcinków biegu w szybszym tempie, mniej więcej po około 3:23, wszystko w fajnym komforcie. Z plusów przygotowań szybkościowych jest to, że nie trzeba biegać kilkugodzinnych treningów — wystarczy wyjść na 30–40 minut, w środku włożyć solidne 20 minut jakiegoś intensywniejszego treningu i…

Read More Read More