23.05.2022 – 29.05.2022 – Za mocno

23.05.2022 – 29.05.2022 – Za mocno

Poniedziałek 23.05.2022 Ponownie tylko 6 h snu na liczniku, jednak wstaję rano i ruszam na mocniejszy trening. Wziąłem ze sobą żel energetyczny i spożyłem go przed rozgrzewką. Plan był taki, że biegnę 2 km tempem 3:20 i potem robię jeszcze 10×400 m, jednak w trakcie biegu musiałem zweryfikować plany. Wiedziałem, że nie dam rady pobiec 2 km tym tempem, a koszt np. 1600 metrów byłby za duży postanowiłem, że skończę po 1 kilometrze, przerwa i tak 3 razy. O ile…

Read More Read More

16.05.2022 – 22.05.2022 – Rekonwalescencja

16.05.2022 – 22.05.2022 – Rekonwalescencja

Poniedziałek 16.05.2022 Ryś chory, noc słaba – po południu 6 km z Łucją w wózku, raczej przerywany bieg głównie przez wizyty w sklepach. Ja się czuje lepiej, choć energii za dużo nie było. Wtorek 17.05.2022 Powtórka z wczoraj czyli ponownie trening z wózkiem i Łucją, tym razem więcej biegowa trasa, odwiedziny klasycznych punktów naszej trasy z Rysiem, czyli dzika i kaczek. Po odstawieniu pasażera do domu dokręciłem jeszcze sam 2 km. Środa 18.05.2022 Trening z rana – chciałem trochę przewietrzyć…

Read More Read More

02.05.2022 – 15.05.2022 – Pik

02.05.2022 – 15.05.2022 – Pik

Poniedziałek 02.05.2022 Tym razem tylko z Rysiem ruszyliśmy na trening. Bardzo dawno nie biegaliśmy naszej ulubionej trasy pełnej atrakcji dla Rysia. Przed treningiem jest wiadomo było co odwiedzamy. W trakcie, Ryś co chwile mówi co jeszcze zostało, co już widzieliśmy i tak miło nam minęło 9 kilometrów (w trakcie nawet i ja się dałem skusić na zjedzenie loda, co nigdy w trakcie treningu u mnie nie było do pomyślenia). Wtorek 03.05.2022 Start w Biegu 3 Maja w Warszawie. Tym razem…

Read More Read More

18.04.2022 – 01.05.2022 – Rozbieg

18.04.2022 – 01.05.2022 – Rozbieg

Poniedziałek 18.04.2022 Oj, poranek był straszny, tzn. noc była ok, ale wstanie o g. 6 to była mordęga. Ledno się wywlokłem z łóżka, trochę popracowałem, ale czułem się tak, jak normalnego dnia po g. 22. Z racji, że to dzień wolny od pracy, to dostałem od żony 1 h drzemki w gratisie, która mnie postawiła na nogi. Bardzo mi zależało, aby wyjść tego dnia na trening, ponieważ organizm potrzebował takiego przepompowania krwi przez mięśnie, jednak się nie udało. Dzieciaki nam…

Read More Read More

11.04.2022 – 17.04.2022 – Systematycznie

11.04.2022 – 17.04.2022 – Systematycznie

Poniedziałek 11.04.2022 Powiem Wam, że wstawanie o g. 6 rano już mi weszło w krew, nie mam z tym problemu, idzie już automat. Choć mocno byłem poobijany i zmęczony po weekendzie, to poranne kilkadziesiąt minut rozbiegania super mnie wprowadziły w dzień. Do tego zdrowe śniadanie, głównie warzywa bez pieczywa i do g. 15 miałem super moce jeżeli chodzi o wydajność w pracy 🙂 Wieczorem jeszcze 2 kilometry z dzieciakami przebieżka do Biedronki. Rano jeszcze 2 km biegu do i z…

Read More Read More

04.04.2022 – 10.04.2022 – Coraz lepiej

04.04.2022 – 10.04.2022 – Coraz lepiej

Poniedziałek 04.04.2022 Bardzo powolne, luźne rozruszanie nóg (tak, znów o g. 6 rano). 35 minut biegania, wszystko ok. Wtorek 05.04.2022 Choć bardzo mocno pilnuje, aby chodzić spać o g. 23, tak, aby mieć te 7 godzin snu do g. 6 rano, to z Poniedziałku na Wtorek jednak złapałem delikatny poślizg i poszedłem spać bliżej g. 24. Do tego kumulacja i koleżanka Łucja postanowiła, że od g. 1 w nocy, to ona nie będzie spała. Zabawy z mamą do g. 2…

Read More Read More

28.03.2022 – 03.04.2022 – Hossa

28.03.2022 – 03.04.2022 – Hossa

Poniedziałek 28.03.2022 Wolne od biegania, tego dnia wstałem wcześniej i popracowałem więcej, a wieczorem nie próbowałem biegać, ponieważ szykuje się na przejście do porannego biegania od następnego dnia. Wtorek 29.03.2022 Budzik g. 6:00, 2 wafle ryżowe, trochę wody, toaleta i lecę na trening. Pobiegałem do g. 7 rano, głównie Królikarnia, zwykłe rozbieganie. Powiem Wam, że bardzo mi brakowało porannych treningów. Fakt, potem około g. 14 miałem dość spory zjazd energetyczny w pracy, którego muszę wyeliminować, ale ogólnie super. Środa 30.03.2022…

Read More Read More

21.03.2022 – 27.03.2022 – Krok wstecz

21.03.2022 – 27.03.2022 – Krok wstecz

Poniedziałek 21.03.2022 Nieplanowane wolne, choć patrząc na warunki smogowe w Tomaszowie, wieczorem bałbym się wyjść pobiegać, a gdy dojechaliśmy do Warszawy, tak mnie bolała głowa, że padłem spać praktycznie od razu gdy tylko byłem w zasięgu łóżka. Wtorek 22.03.2022 Nie wiem czy to Smog ze mnie wychodzi, czy po prostu mnie wzięło jakieś drobne przeziębienie ale mocno coś wychodzi ze mnie w postaci kataru i kaszlu. Gorzej u Rysia, wróciliśmy z Szpitala dopiero po g. 22, zanim Ryś zasnął na…

Read More Read More

14.03.2022 – 20.03.2022 – Solidniej

14.03.2022 – 20.03.2022 – Solidniej

Poniedziałek 14.03.2022 Po pracy wspólny trening dzieciaki + żona – przygotowania do aktywnej wiosny uważam za rozpoczęte. Po g. 22 już sam – dobieg do Królikarni, biegło się bardzo dobrze. Na miejscu 10 x około 100 metrów zbiegu. Potem około 300 metrów lekkiego podbiegu i tak w kółko. Pierwsze zbiegi czułem, że organizm mnie hamuje, ale już ostatnie odcinki były fajnie napędzane głową i kontrolowane. Zbiegi na początek tygodnia, aby trochę rozpędzić organizm niskim kosztem energii. Wtorek 15.03.2022 Tym razem…

Read More Read More

07.03.2022 – 13.03.2022 – Szuranie

07.03.2022 – 13.03.2022 – Szuranie

Poniedziałek 07.03.2022 Ryś przeziębiony, słaba noc z niedzieli na Poniedziałek – dzień również na niskim poziomie energetycznym i ogarniania. Gdy uśpiłem Rysia wieczorem, położyłem się chwile obok niego, aby zebrać siły na trening wieczorny, obudziłem się rano we Wtorek. Wtorek 08.03.2022 Wtorek już lepiej – wolne rozruszanie nóg 35 minut szurania po okolicznych chodnikach. Środa 09.03.2022 Zjadłem coś, od czego dostałem tak masakryczne wzdęcia, że na trening wyszedłem dopiero około g. 23 – nie było to komfortowe bieganie, runda po…

Read More Read More