Łemko Maraton 48 – Relacja cz. 1
Właśnie otworzyłem piwo bezalkoholowe, które dostałem na biegu i startuję pisać relacje z Łemko 48 km. Jest godzina 19:58 – liczę na to, że napisanie tej relacji zajmie mniej czasu niż zajął bieg :). Przed biegiem Ci co uważniej śledzą mojego bloga wiedzą, że docelowym startem nie miało być Łemko (48 km 1400 m up), a Ultramaraton Bieszczadzki (52 km +2250 m up). Z racji, że do Bieszczad nie dotarłem, pojawiłem się w Beskidzie Niskim na Łemko Ultra trail…