28.12.2020-17.01.2021 Jest lepiej

28.12.2020-17.01.2021 Jest lepiej

Ponownie obowiązki nie pozwoliły mi znaleźć wystarczająco dużo czasu, aby pisać podsumowania na koniec każdego z minionych tygodniu, czas to nadrobić zaległości.   28.12.2020 – Poniedziałek Pierwsza próba złamania 19 minut na 5 km (pierwsza = spoiler, było ich więcej 🙂 ). Fizycznie byłem gotowy, natomiast zawaliłem temat energetyczny, po prostu 2 kanapki i zupa przez cały dzień to za mało na takie akcje. Efekt – pierwsze 2 km zgodnie z planem, trzeci już siłowo dowieziony, ostatnie dwa się posypały…

Read More Read More

21.12.2020-27.12.2020 – Zobaczymy co będzie

21.12.2020-27.12.2020 – Zobaczymy co będzie

Tak jak w tytule, testuje organizm po przerwie i też obserwuje ile „uciekło” z tego co było. Po wybitnie dziwnym wprowadzeniu do biegania po przerwie, trochę się ustabilizowałem, ale nie mogło zabraknąć kolejnych dziwności w tym tygodniu.   21.12.2020 – Poniedziałek   Po zeszłym weekendzie były 3 opcję, na to jak się odnajdę w kolejnym: a) Kontuzja – nie ma co się dziwić, po takich akcjach można byłoby się tego spodziewać b) Nic – po prostu jestem robotem c) Totalne…

Read More Read More

26.10.2020-20.12.2020 – Przerwa

26.10.2020-20.12.2020 – Przerwa

Tak naprawdę przerwa była od 05.10.2020, jedynie tytułem chce zachować ciągłość dat. Ponad 2,5 miesiąca to już kawał czasu, ten wpis będzie takim podsumowaniem, co odczuwam na własnej skórze po takiej przerwie oraz co robiłem w tym okresie związanego ze sportem. Zacznę od tego co robiłem, będzie szybciej – nie robiłem nic, dosłownie nic. Moja aktywność sportowa ograniczyła się do wieczornych spacerów z Rysiem (obaj na nogach), poza tym chyba z 2 razy podbiegłem rano do piekarni po pieczywo, ale…

Read More Read More

05.10-25.10.2020 – Laba

05.10-25.10.2020 – Laba

Dłuższa przerwa od biegania niespowodowana kontuzją? To u mnie coś nowego :), ale tak, ostatnie 3 tygodnie wyszły jako bardzo solidne roztrenowanie. Po startowym weekendzie 03-04.10.2020 tylko tak naprawdę jeszcze we Wtorek 06.10.2020 wyszedłem na żwawsze bieganie z Rysiem, a potem w ciągu kolejnych 2 tygodni tylko 2 razy z Rysiem pobiegaliśmy po 30 minut truchtem. Ogólnie solidniej biegać miałem zacząć od CityTrail Warszawa (17.10.2020), ale na 2 dni przed biegiem zawody odwołano, a ja postanowiłem jeszcze dłużej nie rozpoczynać…

Read More Read More

28.09-04.10.2020 – Coś z niczego

28.09-04.10.2020 – Coś z niczego

Zacznę od opisu ostatnich treningów, na refleksje będzie miejsce w podsumowaniu.   Poniedziałek Tym razem po nieudanej treningowo niedzieli postanowiłem wyjść pobiegać coś mocniejszego w Poniedziałek. Rysio poszedł spać koło g. 21 i ruszyłem samotnie na Pola Mokotowskie. Czułem się dobrze i w planach miałem 5×1 km po 3:20 przerwa 2 minuty, czyli w teorii o wiele lżejszy trening niż biegałem 30 Sierpnia. Biegnę pierwszy odcinek, czuje, że nie biegnę na maxa, nie sprawdzam tempa, chcę to pobiec na samopoczucie,…

Read More Read More

21.09-27.09.2020 – W poszukiwaniu równowagi

21.09-27.09.2020 – W poszukiwaniu równowagi

Kolejny tydzień treningowy za nami. Ten nie był zły, ale też nie był dobry, był średni i tempa z tego tygodnia również oscylują gdzieś pośrodku skali. Aktualnie biegam bez większego planu i celu. Szukam punku, do którego mógłbym się przygotowywać i chyba taki trafiłem. Więcej na końcu wpisu.   Poniedziałek Luźne 30 minut z Rysiem. W trakcie zrobiliśmy nawet jeden odcinek 500 metrów w tempie < 4:00. Wtorek Ponownie 30 minut z Rysiem, ale już chciało się biegać szybciej, ponieważ…

Read More Read More

14.09-20.09.2020 – Prawie dół

14.09-20.09.2020 – Prawie dół

Bywają czasem chwile, kiedy nie skupiamy się nad tym, co robimy. Taki był mój ostatni biegowy tydzień, robiłem coś, ale bez skupienia.   Poniedziałek Tutaj wolne, wszyscy zmęczeni po urlopie. Wtorek Lekkie rozbieganie z Rysiem, 30 minut truchtania, nogi nadal czuły góry. Miałem duży głód biegania. Środa Trening na stadionie –  25 minut z Rysiem rozgrzewki i następnie na stadionie zrobiłem 1200 metrów w budach w 3:47 (3:10 min/km) i chciałem zrobić po tym 3×200 metrów kolcach, ale zamknęli bieżnie…

Read More Read More

07.09-13.09.2020 – dół i góra

07.09-13.09.2020 – dół i góra

Poprzednie tygodnie były dobrze przepracowanym czasem, ten tydzień miał być wypoczynkiem przed weekendowym startem. Czasem plany się zmieniają. Poniedziałek Rano z Rysiem pobiegliśmy do sklepu po drobne zakupy na śniadanie, czułem w lewej łydce pod kolanem lekkie ciągnięcie. Uczucie przypominało tak jakby dopiero mnie puścił skurcz, ale było cały czas na tym samym poziomie. Wieczorem wyszliśmy z Rysiem już na normalny trening, łydka niestety nadal tak samo, skróciliśmy do 20 minut truchtania i zacząłem walkę z nowym wrogiem. Wtorek Wyjazd…

Read More Read More

31.08-06.09.2020 – Mocniej

31.08-06.09.2020 – Mocniej

Powoli zaczynam odczuwać formę. Takich mocnych treningów jak teraz nie robiłem od dobrych kilku lat. Samopoczucie dopisuje i czuje, że moje ciało jest gotowe na mocne ściganie!   Poniedziałek Standardowo jak to poniedziałek, luźne bieganie z Rysiem. Po bardzo ciężkim treningu  w niedziele, poniedziałkowe 40 minut wpasowało się idealnie. Wtorek Planowałem 20 minut z Rysiem, potem 20 minut sam mocniej, wyszło tak, że zabłądziliśmy i jednak  odnalezienie się zajęło nam 40 minut . Jedynie na koniec zrobiliśmy 600 metrów po…

Read More Read More

24.08-30.08.2020 – Dłużej

24.08-30.08.2020 – Dłużej

Czekają mnie w nadchodzącym czasie 2 stary – 4 km podczas Bussiness Run oraz 5 km podczas Bielańskiego Biegu Dzika. W związku z tym miniony tydzień był nakierunkowany na trening pod te dystanse,lekko odpuściłem sobie szybsze bieganie na stadionie.   Poniedziałek Rozbieganie z Rysiem – dość późno więc tylko 25 minut truchtania. Wtorek Również z Rysiem – Trening siły biegowej, tym razem w parku Morskie Oko. Dość fajny trening, robiliśmy długie podbiegi, pierwszy wyszedł w 1.15. Rozkręcaliśmy się z odcinka…

Read More Read More