Tup Tup – podsumowanie tygodnia 08.02.2016-14.02.2016
Jak jeden niepozorny start, może zmęczyć człowieka na kilka kolejnych dni? Praktycznie połowa tygodnia to dochodzenie do siebie po sobotnim starcie, a druga połowa to przygotowywanie się na City Trail. Ostateczne jednak udało się wcisnąć dobre bieganie w te dni i uważam, że miniony tydzień można zaliczyć do udanych. Poniedziałek 08.02.2016 – Silne tup tup Łydki bolą niezmiernie (nie biegajcie w kolcach w Kamieńsku! 🙂 ), cały czas ledwo chodziłem, ale jakoś rozruszać się trzeba było. Zrobiłem 40 minut…